10 powodów, by zainteresować się video

Ta rewolucja dokonuje się na naszych oczach. I nie pomogą tu żadne lamenty osób załamujących ręce nad upadkiem czytelnictwa. Prawda jest bolesna: wideo zdecydowanie wygrywa z tekstem. Każdym tekstem. Jest dużo prostsze do „konsumpcji”. Nie wymaga myślenia. I angażuje odbiorcę w sposób wyjątkowo silny. Co jeszcze powinno przekonać Cię do sięgnięcia po tę formę przekazu? Dlaczego warto zainwestować w wideo marketing?

 

1) To nie uniwersytet. Tu nie trzeba myśleć

Praktycznie zero – tyle wysiłku trzeba włożyć w oglądanie wideo.
Mnóstwo – tyle informacji można przekazać widzowi w jednym krótkim spocie.
Do tego emocje, którymi możemy naszpikować nasz materiał filmowy, a które sprawią, że zakładany przekaz zostanie trwale zapamiętany. Nic dziwnego, że wideo szturmem podbija świat.

 

2) Wideo: sposób na zagonienie zmysłów internauty do ciężkiej pracy

Obraz, dźwięk, muzyka, słowa, komunikaty niewerbalne oraz wszystko to, co pojawia się między wierszami (lub między słowami). Sposobów na zaangażowanie zmysłów widza jest naprawdę sporo. Jeden celny spot może poczynić niemałe „spustoszenia” w głowie potencjalnego klienta. Wspaniała perspektywa, prawda?

 

3) Wideo: historie, które wciągają po uszy

Zaangażowanie zmysłów to jedno. Stworzenie pasjonującej historii – to drugie. Storytelling w wideo to coś, co sprawia, że chcemy bezzwłocznie podzielić się obejrzanym filmem z innymi. Trudno chyba o lepszą formę reklamy od tej, której nie trzeba dystrybuować, ponieważ jej rozpowszechnianiem zajmuje się cała armia zachwyconych „wolontariuszy”.

 

4) Wideo: narzędzie do otwierania portfeli klientów

„Nie opowiadaj mi o produkcie. Pokaż go w działaniu, a kupię go bez wahania”. Tak właśnie działa wideo produktowe – znakomite narzędzie, dzięki któremu łatwiej przekonasz niedowiarków do swoich produktów. Wideo przemawia bardziej niż najbarwniejszy opis czy zdjęcie w wysokiej rozdzielczości.

 

5) Technologia, która jest na wyciągnięcie ręki. Każdej ręki

Jeszcze parę lat temu na produkcję wideo stać było jedynie nielicznych. Dziś, kiedy kamery, aparaty, a nawet telefony pozwalają tworzyć materiały o co najmniej zadowalającej jakości, a programy do ich obróbki są coraz bardziej doskonałe i intuicyjne – firmy stają przed ogromną szansą na dotarcie ze swoim przekazem do milionów ludzi na całym świecie. Dość powiedzieć, że tylko Youtube to okrągły miliard unikalnych użytkowników miesięcznie.

 

6) Wideo – król SM, łowca lajków i kolekcjoner szerów

Dlaczego wideo zagarnia coraz większe obszary social mediów? Bo „ruchome obrazki” są znacznie częściej i chętniej udostępniane (szerowane) przez internautów. Dużo częściej niż statyczna grafika, o treściach tekstowych nie wspominając.

 

7) Marketing wideo: dlaczego najwięksi też to robią?

Jeśli nie przekonują Cię twarde dowody, to może zmienisz zdanie o wideo pod wpływem tej informacji? Otóż największe marki świata od dawna inwestują w swoje kanały wideo. Największe, najbardziej znane i rozpoznawalne brandy – też się w to bawią. Choć przecież nie musiałby tego robić.

 

8) Youtube i cała reszta

Youtube, czyli de facto druga wyszukiwarka świata – dzieli i rządzi w swojej kategorii. Nie skorzystać z szansy, jaką daje obecność w tym serwisie – to gorzej niż zbrodnia. To błąd. Jeśli jednak faktycznie nie czujesz się na siłach, by konkurować z innymi w tak zatłoczonym miejscu, spróbuj podziałać na innych platformach: Snapchat, Instagram, Twitter czy Facebook także pozwalają na publikowanie formatów wideo.

 

9) Wideo: popularność, która rośnie z minuty na minutę

Miliardy razy dziennie – tyle razy odtwarzane są materiały filmowe na platformach takich jak Facebook czy Snapchat. To, co cieszy jednych (wzrost popularności wideo w social mediach) – załamuje drugich. Czarny sen osób zajmujących się słowem pisanym ma ziścić się już za parę lat. Wtedy to Facebook ma wyprzeć ostatnie treści tekstowe ze swoich łamów / stron.

 

10) Wideo w internecie: tańszy kuzyn reklamy telewizyjnej

Nie tylko sporo tańszy, ale także z każdym dniem zyskujący na popularności i atrakcyjności. To na nim coraz częściej skupiają się spojrzenia użytkowników. A telewizja? Jest jak starzejąca się piękność, która musi przejść gruntowną operację plastyczną, by nie wypaść z obiegu.

 

Podsumowanie

Video to przyszłość szeroko rozumianego „digitalu”. W dodatku stawiać możemy nie tylko na tradycyjne formy wideo, lecz także te bardziej innowacyjne (wideo 360, live streaming, augmented reality itp.)

Choć trzeba uczciwie przyznać, że wideo ma swoje słabe punkty. Najważniejszym z nich jest czas. A konkretnie to, że liczba spotów / filmików / animacji / tutoriali / poradników, jakie możemy w danej chwili obejrzeć – jest najzwyczajniej ograniczona. Stąd też rosnąca popularność ultrakrótkich form wyrazu (np. Vine).

Na koniec małe „ale”. Wideo, choć przyszłościowe, z pewnością czuje już na swoich plecach oddech nadciągającej rewolucji. Wirtualna rzeczywistość to, zdaniem niektórych, przełom jakiego od dawna nie było. Warto więc już teraz zainteresować się tym tematem, który jeszcze całkiem niedawno istniał wyłącznie w wyobraźni szalonych futurystów.